Krzysztof Adamus
moje wpisy z interaktywnie.com

O blogu

Pisząc tego bloga mam wielką nadzieję że kiedyś zostanie on odebrany pozytywnie:)

Czytaj całość

Wiele, coraz więcej hałasu o użyteczność

upa.jpgTemat użyteczności przy projektowaniu serwisów internetowych staje się w Polsce coraz popularniejszy. W agencjach interaktywnych powstają stanowiska o nazwach takich jak Information Architect, Usability Specjalist czy User Experience Architect. Coraz częściej mówi się także o standardach kodowania i dostępności.

Duży wpływ na popularyzację webusability w Polsce ma firma Janmedia, która dość mocno zaangażowała się w jego promocję (prowadzenie bloga webusability.pl, założenie i moderowanie grupy dyskusyjnej o usability, przygotowanie i rozwój bezpłatnego kursu usability, przygotowanie filmu o dostępności stron internetowych dla niewidomych). Wszelkie działania Janmeda znane są jednak bardziej w branży interaktywnej, niż wśród marketerów.

Zentropy Partners w ostatnim czasie także zajęło się promocją usability, jednak nadało swoim działaniom większego rozgłosu. 16. października 2006 powołali do życia stowarzyszenie Usability Professionals Association Polska (UPA), którego celem jest wspieranie i promocja takiego projektowania interfejsów urządzeń elektronicznych, aplikacji komputerowych i sieciowych (m.in. serwisów internetowych), by były one jak najbardziej intuicyjne i przyjazne dla użytkownika.

Niecały miesiąc później, 14. listopada 2006 w Światowy Dzień Użyteczności Zentropy zorganizowało konferencję "World Usability Day", na którą zaproszono dziennikarzy oraz marketerów. Podczas konferencji rozdano uczestnikom Biblię użyteczności (PDF), która jest krótkim przeglądem tematyki webusability.

Zdziwiłem się, gdy na liście Komitetu Założycielskiego UPA Polska nie znalazłem Janmedia. Zapytałem Tomka Karwatkę - dyrektora sprzedaży i marketingu o przyczynę tej sytuacji.

Janmedia dość ostrożnie podchodzi do wszelkich formalnych tworów. Zależy nam przede wszystkim na osiągnięciu wymiernych wyników. Dlatego jesteśmy zwolennikiem współpracy pod kątem konkretnych projektów. Wierzę jednak, że UPA Polska charakteryzować się będzie efektywnością w działaniu. Z tego też powodu jesteśmy zainteresowani wstąpieniem do UPA Polska.
Na pewno Janmedia nie jest jedyną agencją która jest zainteresowana wstąpieniem do UPA. Ponieważ na razie informacje na temat działalności UPA w Polsce są bardzo skąpe poprosiłem Eryka Orłowskiego, user experience directora z Zentropy Partners aby coś więcej powiedział na temat polskiego oddziału UPA. Ponieważ spotkałem się z krytycznymi opiniami dotyczącymi Biblii użyteczności postanowiłem poruszyć z nim także ten temat.

Czy na dzień dzisiejszy wiadomo już coś odnośnie sposobu funkcjonowania stowarzyszenia?

Polski oddział stowarzyszenia funkcjonować będzie podobnie do matczynej organizacji na świecie - głównie w Stanach. Na początek zdefiniujemy sobie cele, które chcielibyśmy osiągnąć, a z uwagi na różnorodność środowisk zainteresowanych uczestnictwem będziemy mogli wyróżnić co najmniej kilka. Celom podporządkujemy odpowiednie projekty, które mam nadzieję realizować w odpowiednich podgrupach. Widzę szerokie pole do popisu w zakresie budowania wśród marketerów wiedzy na temat projektowania zorientowanego na użyteczność - to mój osobisty priorytet. Wiem jednak, że są także osoby i firmy zainteresowane podnoszeniem kwalifikacji własnych kadr w tej kwestii - jako właściciele witryn www. Do projektu akces zgłosi prawdopodobnie także część środowisk uniwersyteckich.

Jak można przystąpić do UPA?

Należy zarejestrować się na stronie www.upassoc.org - jako członek stowarzyszenia globalnego możesz tworzyć lokalne oddziały, co właśnie w tym przypadku ma miejsce. Następnie, wymagane będzie złożenie stosownego podpisu pod naszą własną deklaracją dla polskiego sądu - na okoliczność formalnej rejestracji stowarzyszenia. Jeżeli złożysz deklarację jeszcze przed rejestracją - wejdziesz niejako automatycznie do grona członków założycieli :)

Czy przystąpienie do stowarzyszenia wiąże się z opłacaniem składek członkowskich?


Działalność polskiego oddziału chcemy oprzeć na składkach firm jako członków wspierających, ponieważ osoby fizyczne rejestrując się w globalnym UPA opłacają już 100$ rocznej składki + 25$ wpisowego.

Jakie działania planujecie prowadzić w ramach stowarzyszenia
?

Budowanie bazy wiedzy na temat metod projektowania zorientowanego na użytkownika, konferencje, wykłady i warsztaty dla profesjonalistów oraz dla firm zainteresowanych wytwarzaniem użytecznych produktów, być może "usability road show", utrzymywanie bazy specjalistów od usability, w przyszłości może certyfikacja dla profesjonalistów, praca nad standardami wytwarzania i narzędziami.

Jakie podmioty są członkami stowarzyszenia na dzień dzisiejszy?

W tej chwili stowarzyszenie dopiero powstaje - jesteśmy w trakcie przygotowania statutu. Trudno więc mówić o formalnych członkach.

Dlaczego w składzie komitetu nie znalazła się firma Janmedia, która jest pionierem i ma największy wkład w popularyzację wiedzy na temat użyteczności i dostępności w Polsce. Czy proponowaliście przedstawicielom Janmeda wejście w skład Komitetu Założycielskiego? Czy Janmedia jest członkiem stowarzyszenia?

Tomek Karwatka wraz z kolegami został oczywiście zaproszony, z przyczyn logistycznych Janmedia nie pojawiło się tylko na naszej konferencji. Tę ostatnią skierowaliśmy zresztą raczej do marketerów niż do branży, a na oficjalne podpisanie dokumentów rejestracyjnych przez wszystkich chętnych jeszcze przyjdzie czas. Nie zamierzam zawłaszczać sobie jako przedstawiciel Zentropy prawa do posługiwania się stowarzyszeniem jako grupą profesjonalistów usability. Tak jak zresztą nie chciałbym, żeby Janmedia postrzegane było jako ta jedyna firma, która w użyteczności coś w Polsce robi - z całym szacunkiem dla Tomka nie postrzegam Janków jako pionierów w branży. Tomek zadeklarował uczestnictwo dwóch osób w stowarzyszeniu - prawdopodobnie siebie i Kuby Petrykowskiego.

Spotkałem się z głosami krytyki pod adresem Zentropy za wykorzystywanie Światowego Dnia Użyteczności w celach autopromocji Zentropy. Najwięcej kontrowersji budzi przygotowana i rozdana przez Was "Biblia użyteczności". Faktycznie 24 stronnicową publikację trudno nazwać Biblią, gdyż jest to zaledwie przegląd tematyki usability. W jednym z waszych komunikatów prasowych można przeczytać, iż "Biblia użyteczności pomaga twórcom serwisów internetowych efektywnie wykorzystywać potencjał stron www". Sam jednak przyznajesz, że zorganizowana przez Zentropy konferencja na której rozdaliście Biblię skierowana była raczej do marketerów niż do branży.Jaki jest cel wydania Biblii i do kogo jest ona tak naprawdę skierowana? Mógłbyś ustosunkować się do powyższych zarzutów.

Szczerze mówiąc, nie rozumiem tej krytyki. Zorganizowaliśmy konferencję przede wszystkim dla marketerów i dla nich to właśnie przygotowana została Biblia, czy - jeśli wolisz - przegląd zagadnień z zakresu użyteczności. Dlaczego to budzi kontrowersje? Naszym celem jest przekonywanie marketerów do usług usability i nie widzę żadnej przyczyny, dla której nie moglibyśmy zorganizować tego na okoliczność Światowego Dnia Użyteczności. Dlaczego nikt nie krytykuje firmy Janmedia za autopromocję w "Kursie usability" czy za pomocą blogów Tomka bądź Kuby? Czy promowanie własnych usług to coś złego? Zorganizowaliśmy to jako Zentropy, a nie jako branża... Mamy do tego prawo jak wszyscy inni.Podsumowując, Biblia jest skierowana przede wszystkim do osób zaangażowanych w komunikację z grupą docelową przy użyciu kanałów interaktywnych. To właśnie oni zainteresowani są kwestią efektywności przekazu, o tym też traktują kanony użyteczności. Pozytywna reakcja obecnych na konferencji zaproszonych gości z firm (a nie branży właśnie) utwierdza mnie w przekonaniu, że takie publikacje są potrzebne. Z konkurencją chcemy współpracować przy budowaniu organizacji zrzeszającej profesjonalistów użyteczności, trudno jednak oczekiwać od nas, że zrezygnujemy w związku z tym z działań o podobnym charakterze, jak wydawanie zaleceń zawartych w Biblii użyteczności. Na co dzień konkurujemy, a budując stowarzyszenie - działamy ku pożytkowi wspólnemu razem.



Podobne spotkanie dotyczące usability mógł zorganizować każdy. W niektórych krajach, na przykład Angli, Niemczech, Australii czy Brazylii w związku z Dniem Usability odbyło się kilkanaście konferencji jednego dnia. W Polsce Zentropy było jedyną firmą która w związku z WUD zorganizowała spotkanie i natychmiast pojawiły się słowa krytyki pod jej adresem. Ponownie wzięła górę nasza polska mentalność, czyli wszechobecna zawiść i wieczne niezadowolenie.Z pewnością będę śledził dalsze losy polskiego oddziału UPA. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat stowarzyszenia, skontaktuj się bezpośrednio z Erykiem Orłowskim:

Tel. +48 (22) 21 01 310
Kom. +48 505 380 163
eorlowski@zentropy.pl

tagi:
brak
dodane do kategorii:

Komentarze

  1. 1

    noname

    21 listopada 2006 18:16:32

    Ja tylko chciałem powiedzieć że to logo UPA,... nie dawałbym czegoś, co kojarzy się z literą D przed skrótem upa. Z całym szacunkiem dla sprawy właśnie :) Pozdrawiam

  2. 2

    Krzysztof Adamus (profil)

    21 listopada 2006 21:24:46

    No cóż:) Być może władze stowarzyszenia UPA w Polsce będą mogli dokonać modyfikacji logo bo faktycznie może budzić dwuznaczne skojarzenia.

  3. 3

    Elsindel (www)

    21 listopada 2006 22:08:44

    Przyznam, że sam nie słyszałem słowa krytyki pod adresem Zentropy w tym przypadku, i dla mnie jest jasne, że jeśli jakaś firma wykazuje inicjatywę (tutaj: tworzenie oddziału UPA Polska), to ma święte prawo chwalić się tym w dowolny sposób (tutaj: organizować konferencję). My, to znaczy Janmedia, zostaliśmy - jak mówi Eryk - otwarcie zaproszeni i do współtworzenia UPA Polska, i na ten event :)

    Eryk: Dlaczego nikt nie krytykuje firmy Janmedia za autopromocję w “Kursie usability” czy za pomocą blogów Tomka bądź Kuby?
    Jeśli mogę sprostować jeden detal z powyższego tekstu - mój blog Elsinterakcja nie był i nie jest elementem autopromocji firmy Janmedia; nie ma tam żadnych informacji na temat firmy, jej działalności, zdarza mi się jedynie odnosić do badań z użytkownikami jako źródła spostrzeżeń czy inspiracji, ale równie dobrze mógłbym te badania prowadzić ku własnej radości ze studentami na jakiejś uczelni ;) Czy możecie wskazać jakieś konkretne negatywne opinie na temat "biblii użyteczności" czy Zentropy? Chciałbym poznać inny punkt widzenia, to jest jakieś konkrety, bo "oooo Zentropy wykorzystało WUD do swoich własnych niecnych celów" to raczej niepoważne.

  4. 4

    anonimowy user

    21 listopada 2006 23:00:59

    Zgadzam się logo budzi skojarzenia, jak i sam skrót tylko bardziej historyczne...

  5. 5

    Tomek Karwatka (www)

    22 listopada 2006 08:36:07

    Mysle, ze Kuba bardzo dobrze cala sytuacje podsumowal :)

  6. 6

    eof (www)

    22 listopada 2006 12:11:50

    Kuba: choćbyś nawet promował Janków na prywatnym blogu w co drugim zdaniu, choćbyś robił to nie wprost - firmując zakład w którym pracujesz, za pomocą swojej gęby profesjonalisty (pardon my French) - nie widzę w tym zupełnie nic złego :) O tym właśnie pisałem do Autora tego blogu. ukłony eof @ http://offline.pl

  7. 7

    sha

    23 listopada 2006 00:08:59

    No niestety, o usabillity słyszy się w Polsce od dwóch lat, natomiast mówi się o tej idei nie zawsze tam, gdzie trzeba. Z mojego doświadczenia: temat jest znany w środowiskach open source'owych i programistycznych. Z niecierpliwością oczekuję na konkretne wdrożenia i na wzrost świadomości przeciętnego odbiorcy, a nie tylko twórcy :)

Zostaw komentarz

Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu do innych zarejestrowanych osób.

strzala strzala strzala

Polecam