Krzysztof Adamus
moje wpisy z interaktywnie.com
O blogu
Pisząc tego bloga mam wielką nadzieję że kiedyś zostanie on odebrany pozytywnie:)
Czytaj całośćCzy Second Life to tylko generator PRowego szumu?

- dodał: Krzysztof Adamus / Opcom
W ostatnim czasie na interaktywnie.com każdym news dotyczący Secondo Life wywołuje dyskusję o sensowności i celach inwestowania w projekty SL. Przytoczę kilka wypowiedzi:
Krzysztof Adamus, czyli ja:) - Opcom
Obecnie SL tak naprawdę nadaje się tylko do jednego. Do generowania komunikatów prasowych.
W tym momencie i jeszcze przez jakiś czas wybudowanie biura, ambasady, odwzorowanie miasta czy też stadionu gwarantuje publikację komunikatu i niezły szum mediowy (notatka na temat Krakowa w SL ukazała się nawet w Wyborczej). Ale co się stanie za rok, półtora - gdy obecność w "drugim życiu" nie będzie już niczym nowym? Czy wybudowanie czegokolwiek w SL będzie przynosić jakieś korzyści marce? Wg mnie nie.
Postrzegam SL jako chwilową zajawkę, dzięki której niskim kosztem można zaistnieć w mediach i wywołać trochę szumu. Natomiast nie wróżę temu trendowi długiego życia.
Tomek Karwatka - Janmedia
SL daje sporo nowych możliwości ale "nauczenie" się ich trochę zajmie. Ciekawą możliwością jest na przykład badanie/testowanie ergonomii przestrzeni publicznej - widziałem case dotyczacy np. hotelu. Sa tez ciekawe case dotyczące ogólnie zbierania feedbacku na temat produktów. Być może także sprawy związane z elearning mogą być z powodzeniem rozwijane w SL.
Dawid Szczepaniak - Opcom
Wybaczcie, ale nie mogę juz czytać notek PRowych rożnych agencji o tym, jakich to cudów dokonali w Second Life.
Czemu nikt nie mówi, że tak naprawdę jedyna korzyścią tego typu działań jest PR? A media piszą o SL, choć większość z dziennikarzy ani nie była w środku, ani nie sprawdziła osobiście, o czym pisze, jak to działa itd.
Czemu nikt nie pisze przy okazji tych notek, jak niewielu polskich użytkowników jest w SL? Czemu nie pisze się, jaka cześć tej grupy była tam jeden jedyny raz z czystej ciekawości i nie pokazała się nigdy więcej? (95%? 90?) Czemu nikt nie udostępni statystyk, jakie to tłumy przebywają na krakowskim rynku w SL? Ile osób dziennie? 20? 50?
Proszę, czekam na jedną jedyną konkretną informację o wymiernych korzyściach dla Klienta na polskim rynku płynącą z jego ewentualnej obecności w SL. Może komuś udała się konferencja prasowa w SL, na której pojawiło się więcej niż 10 avatarow (z założeniem, ze nie byli to pracownicy agencji?)
A może prawda jest taka, ze statystyczny Polak ma za wolne łącze i za slaby sprzęt na SL. A sam Second Life przypomina trochę scenariusz filmu "28 days later". Czyli budzisz się w środku ogromnego opustoszałego miasta, gdzie nic się nie dzieje...
Są w SL oczywiście miejsca, gdzie DUZO się dzieje :))) Ale większość firm niekoniecznie chciałaby promować się w kontekście tych miejsc.
Bartłomiej Juszczyk – Adweb.pl
Ależ wszyscy o tym wiedzą - to maszynka do robienia PR i tyle - dlatego medialnie działanie zacne, a zżymanie się nasze nic nie zmieni
Z drugiej strony to samospełniajaca się przepowiednia - negatywna. Gdy widzę reklamy elektronarzędzi w SL to można się złapać za głowę (taki kwadracik na czubku avatara) - a któż z userów jest potencjalnym Klientem takowych za przeproszeniem?
Kwestia tłumów najlepiej podsumowuje porównanie owych "milijonów" pojawiających się w każdej notce prasowej i sprawdzenia "ilość userów online" w dowolnym momencie.
Ale czyż nie jest wesoło? Jedni piszą "tworzymy społeczności od tysiąc dziewięćset któregoś tam roku" - nieważne czy w Polsce wtedy szary lud (tfu, społeczność) wiedział co to jest Internet, inni za chwilę ogłoszą "jesteśmy w SL od 10 lat" - też będzie bosko.
Bartek Gołębiowski – Click 5
Fragment z bloga pstro.com
Gdyby tak człowiek poczytał trochę branżowych press releasów to wydawać by się mogło, że właściwie ten ubogi prototyp jakim jest nasza namacalna rzeczywistość, to prymitywne “First Life”, już dawno odeszło do lamusa. Teraz każdy ma swoje przedstawicielstwo, szklany biurowiec i enigmatyczne imię w SL: agencje reklamowe, ministerstwa, rady miejskie i Tygodnik Powszechny. Ale czy to naprawdę chodzi o komunikację z użytkownikami w Second Life czy raczej o tanią promocję w mediach przy pomocy słowa-klucza? SL to na pewno ciekawe medium z dużym potencjałem marketingowym, ale czy na pewno dla wszystkich i dla każdego produktu?
Świetną ilustracją do aktualnego mediowego szału na SL jest ten filmik agencji Draft FCB:
A co Ty sądzisz na temat Secondo Life? Jaką widzisz dla niego przyszłość?
- tagi:
- brak
- dodane do kategorii:
- Trendy
Zostaw komentarz
Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu do innych zarejestrowanych osób.

Komentarze
Zbigniew Woznowski (www)
08 pazdziernika 2007 16:23Panowie,
poruszyliscie pierwsza w Polsce ciekawa dyskusje na temat SL.
Z racji ze notka dotyczy naszego podmiotu - to postanowilem troche sie podzielic informacjami, ktorych moze nie posiadacie. Poza tym - skoro wszyscy krytykujecie istote funkcjonowania w SL - ja sprobuje przedstawic swoje zdanie.
Dawidzie, gdy zaczynalem swoja przygode w styczniu tego roku to poza wysokimi wymaganiami technicznymi, nie bylo miejsc polskich miejsc, oraz SL wydawal sie byc na tyle trudny (wszystko mozna, wiec pojawia sie bardzo duza dawka pytan, na ktore nie da sie szybko znalezc odpowiedzi), stad postanowilismy stworzyc pomysl replike Polski... na 63 wyspach jest jak najbardziej realny - pracujemy nad tym juz kilka miesiecy, wspolpracujemy z urzedami miast - wkrotce pojawia sie poszczegolne miasta (Poznan, Warszawa, Wroclaw, Gdansk sa juz prawie ukonczone) - wiec tutaj postaram sie obalic kwestie ze to sa tylko notki prasowe - zreszta ostatnia wyslalismy w dniu otwarcia Krakowa. Nie potrzebujemy SL do realizowania sobie PR, raczej potrzebujemy PR do promowania SL. Na projekt mozna patrzyc przez pryzmat: "bylem widzialem nic tam nie ma ciekawego", ale tez "poznalem ciekawych ludzi, ktorzy pododbnie jak ja lubia spedzac czas w Krakowie, bo sie tam urodzili a mieszkaja w USA" , jesli dodamy ze moze to byc nowa forma zwiedzania - badz wzbudzenie zainteresowania odwiedzeniem miasta - to wtedy ma to inny charakter...
Niestety poziom wiedzy u dziennikarzy jest niski - wiec publikuja wszystko co jest zwiazane z SL nie majac swiadomosci co jest trescia ciekawa, a co smieszna - nie wejda tez do SL i nie sprawdza danej realizacji pod katem chocby profesjonalnego wykonania...
Dawidzie, poruszyles ciekawa kwestie - statystyki. Otoz jest to specyficzna sprawa, bo funkcjonuje cos takiego jak traffic - czyli suma wejsc i wyjsc na parcele, np w Krakowie w ostatnich 24h ta suma wynosila 22024 (srednia mamy na poziomie 15000) - czyli niby super fajnie - bo 11012 to w przyblizeniu ilosc avatarow wchodzacych i wychodzacych z Second Krakow. Mniej wiecej na tym etapie konczy sie wiedza klientow, uzytkownikow. W zwiazku z tym, ze te wyniki sa nieprecyzyjne postanowilismy podpiac sensory na wyspie z bazami danych i czego sie dowiedzielismy:
Liczba unikalnych uzytkownikow: 2453
Liczba nowych uzytkownikow (wczesniej nie rejestrowanych): 184
Liczba uzytkownikow spedzajacych wiecej niz 10 h: 4
Liczba uzytkownikow spedzajacych wiecej niz 5h: 19
Liczba uzytykownikow spedzajacych wiecej niz 4h: 32
Liczba uzytykownikow spedzajacych wiecej niz 3h: 52
Liczba uzytykownikow spedzajacych wiecej niz 2h: 89
Liczba uzytykownikow spedzajacych wiecej niz 1h: 134
Liczba uzytykownikow spedzajacych mniej niz 5 min: 131
Oczywiscie to jest tylko fragment raportu, ktory pragniemy przedstawic podczas konferencji o SL, na ktora zapraszamy juz w grudniu.
Dawidzie, odnosnie udanego wdrozenia SL dla polskiej firmy - mysle ze pod koniec roku bedziemy mieli juz kilka realizacji za soba - wtedy tez przedstawimy case studies.
Co do uzytkownikow, ktorzy wchodza i nie zostaja na dluzej -
to rzeczywiscie wynik moze obecnie ksztaltowac sie na poziomie 70-85% (prawdziwych danych LL nam raczej nie poda)
Ta sume wyciagnalem z naszych 2 miesiecznych statystyk.
Jednak - uwazam, ze posiadanie awatara i funkcjonowanie w 3D jest naturalna droga rozwoju spolecznosci internetowych, oraz szansa dla wielu ludzi ktorzy w SL sie po prostu realizuja...
Co do aspektu komercyjnego - to jest to wyjatkowe miejsce, ale dla marketingu uzytecznego !
Przykladem tego moze byc:
Deweloper - buduje odzwierciedlenie swojej inwestycji, w dziale sprzedazy (RL) pokazywany jest SL, mozna zwiedzic, pospacerowac, w przypadku decyzji zakupowej otrzymac "klucze" i tapetowac swoje mieszkanie, ustawiac meble, zaprosic znajomych, puscic film DVD (RL) i ogladac go w tym przyszlym pokoju (SL)
Producent mebli - realizuje w SL kolekcje, ktora ma byc w RL jesienia 2008 r -awatary kupuja, komentuja, skladaja propozycje - robia to w srodowisku z jednej strony anonimowym, a z drugiej reprezentuja siebie (moc zwiazana z utozsamianiem sie) i jest przez to wiarygodny - wydaje szczera opinie.
Niestety 95% realizacji komercyjnych polega na budowie stoiska targowego, ktore awatary odwiedza raz i potem swieci puste przyklad realizacji wyspy dla SonyEricssona (kilkaset tysiecy euro i traffic ponizej 100). To jest ta pierwsza faza podmiotow ktore wchodza do SL po "bezplatny" PR w RL.
Reasumujac,
Mam nadzieje, ze wywolam dyskusje ;-)
Krzysztof Adamus (profil)
08 pazdziernika 2007 16:25Bardzo jestem ciekaw prelekcji Jakuba Krzycha z Making Waves na najbliższym krakowskim Grill IT. Kuba opowie o tym wszystkim, co wydarzyło się w temacie wirtualnych rzeczywistości w ciągu ostatnich miesięcy. Podzieli się również swoimi wrażeniami z konferencji dotyczącej przyszłości Second Life, która odbyła się pod koniec września w Londynie.
Krzysztof Adamus (profil)
08 pazdziernika 2007 18:26Jak na zamówienie WM opublikowały dziś news o SL. CZytamy w nim:
Medialny szum otaczający wirtualny świat Second Life tak naprawdę nie odzwierciedla rzeczywistości. SL notuje coraz niższy wzrost, podczas gdy zyskują takie serwisy społecznościowe jak MySpace i Facebook.
Jak informuje serwis Mrketing Charts, powołując się na badanie firmy Yankee Group, wzrost liczby użytkowników Second Life zdecydowanie zwolnił od szczytowego okresu jaki nastąpił w październiku ubiegłego roku.
Z kolei poziom zaangażowania korzystających z Second Life, mierzony poprzez średni czas spędzany na stronach tego wirtualnego świata przez jednego użytkownika, ustabilizował się na poziomie zaledwie 12 minut miesięcznie.
Tymczasem serwisy społecznościowe takie jak MySpace i Facebook w obu tych sferach notują bardzo wysokie, stałe wzrosty. Przykładowo, w ciągu ostatnich sześciu miesięcy średni czas spędzany przez internautów na stronach Facebook zwiększył się o 24 procent, do poziomu 3 godzin i 6 minut miesięcznie.
Jakub Krzych (www)
08 pazdziernika 2007 21:39Ahoj,
bardzo ciekawa dyskusja : ) Mam nadzieje, ze chociaz czesc tej dyskusji uda sie przeniesc do klubu "U Louisa", gdzie dokladnie za tydzien odbedzie sie wspomniane przez Krzyska krakowskie spotkanie Grill IT.
Dzieki uprzejmnosci organizatorow bede mial przyjemnosc opowiedziec tam o tzw. cyklu zycia nowej technologii zwanym tez krzywa ekscytacji. Mysle, ze ten sposob myslenia o Second Life doskonale tlumaczy postawione przez Was tezy. Zarowno te dotyczace nadmiernego buzzu w mediach jak i te optymistycznie zwiazane z prawdziwym biznesem w przyszlosci.
Osobiscie jestem ewangelista Second Life : ) i podobnie jak Tomek Karwatka, czy Zbigniew Woznowski widze olbrzymi potencjal w tej technologii.
Niekorzy moga marudzic, ze nic tam sie nie dzieje, nie ma tam ludzi i w ogole SL nie ma sensu... Ale z drugiej strony gdyby tak o losowej porze wybrac sie na stadion Wisly Krakow to prawdopodobienstwo, ze kogos sie tam spotka jest stosunkowo male. Czy to oznacza, ze budowanie stadionow nie ma sensu?
Nie! Po prostu jest sie tam w zlym miejscu i o zlym czasie. Podobnie jest z Second Life. Niektorzy nazywaja go przegladarka internetowa 3D, bo tak jest im prosciej o nim myslec. Tymczasem SL jest zupelnie nowa hybryda wielu dotychczas znanych kanalow komunikacji i ciagle sie jej uczymy.
Czy warto juz teraz eksperymentowac i inwestowac w SL, czy tez poczekac az technologia dojrzeje? Mam nadzieje, ze uda sie nam odpowiedziec na te pytania za tydzien : )
Pozdrawiam,
JK
Filip Górny (www)
08 pazdziernika 2007 23:39Second life jest zdecydowanie wciąż zbyt trudny w obsłudze, aby stał się czymś wciągającym dla szarego człowieka. Moim zdaniem to jest największy problem tego programu. Jeśli autorzy coś z tym zrobią może w grę wejdą dzieciaki które to przecież najszybciej roznoszą modę nowej technologii.
Michał Fikus
08 pazdziernika 2007 23:50Osobiście nigdy nie korzystałem z SL, jestem wręcz do niego uprzedzony - niestety nie znajduję żadnego logicznego uzasadnienia dla spędzania czasu w tym serwisie. Żaden z argumentów przytoczonych u przedmówców mnie nie przekonuje - być może nakłoniłby mnie pomysł badań ergonomii przytoczony przez Tomka Karwatkę - jednak w tej chwili mam zdecydowanie inne priorytety.
Jednak nie zgadzam się z opinią o bezużyteczności SL. Akurat w dniu dzisiejszym miałem wykład z zaproszonym przez uczelnię profesorem R. Pemble. Stwierdził on, że zna przypadki w których ludzie (Amerykanie) np. kupują (rzeczywisty, nie wirtualny) samochód po wizycie w salonie w SL, zamiast zrobić to w realnym świecie.
Zatem zakładając, iż nie jest to odosobniony przypadek, a SL wciąż się popularyzuje i rozwija, z czasem może stać się on popularnym kanałem kontaktu klienta z marką lub kanałem transakcyjnym.
A biorąc pod uwagę przytoczone dane o dochodach liderów przedsiębiorczości w SL rzędu 20 000$/miesięcznie, na pewno wraz z rozwojem SL wzrosną korzyści.
Piotr Mederak (profil)
09 pazdziernika 2007 10:39Po jednym z ostatnich wpisow o SL postanowilem sprobowac i sprawdzic czym to sie dzis je... Zainstalowalem, uruchomilem i... niestety sie rozczarowalem. Pomijam grafike rodem z przed 10 lat bo rozumiem, ze to ma dzialac na wszystkich komputerach, ale nawigacja jest przerazajaca. Panowie od usability by tutaj pewnie piekna wiazanke mogli poscic ;]
Jestem zatwardzialym graczem i nie jeden interface mi przyszlo opanowac, ale tego SL po prostu nie rozumiem. Milion dziwnych opcji, jakies totalnie nieintuicyjne poruszanie sie. No i gdzie jest mapa swiata?? Jak mam trafic do tego Krakowa? Wyladowalem na jakiejs wyspie gdzie byly 3 osoby (ktore sie bardzo szybko zmyly) i pojecia nie mam jak sie teleportowac, przeleciec czy co tam zrobic by sie znalesc w miejscu gdzie nie tyle sie cos dzieje, co gdzie sie dzieje cokolwiek.
Nuda, nieintuicyjny interface, grywalnosc zero. Tak wiem - to nie gra. To alternatywny sposob porusznia sie po internecie. Alternatywny czat... Tylko dlaczego na dzien dobry wrzucono mnie do pokoju w ktorym nikogo nie ma? Tak na zachete?
Dawid Szczepaniak (profil)
09 pazdziernika 2007 19:27A nie prościej po prostu zrobić dobrą prezentację na płycie i rozdać ją w salonie? Z tymi samymi opcjami? Próg wejścia milion razy niższy :)
Xyster (www)
10 pazdziernika 2007 00:43W SL praktycznie nic nie robiac spekulujac tylko cenami dzialek zarobilem tam okolo 400 USD w ciagu pierwszych trzech miesiecy zupelnie nie bedac zainteresowany zyskami na duza skale, po prostu chcialem sie troche przekonac jak to dziala... mozliwosci sa praktycznie nieskonczone (sprzedawanie czegokolwiek, programowanie wlasnych narzedzi, obiektow gier, zatrudnianie sieci ludzi, ktorzy wykonuja wylacznie proste czynnosci nie zwiazane z developerka, etc etc etc)... zblazowanym fanom gier 3D i ludziom bez pewnej dozy wyobrazni SL sie nie spodoba... tu trzeba myslec po... kalifornijsku... czy nie zadawaliscie sobie kiedys pytania dlaczego my Polacy mając bardzo zdolnych programistow, designerow nie wykreowalismy nigdy zadnego produktu prawdziwie miedzynarodowego na miare Yahoo, YouTube, Myspace czy Facebook?
Zbigniew Woznowski (www)
10 pazdziernika 2007 00:45Dawidzie,
nie osiagniesz:
- tzw. kacika sasiedzkiego (znany element z forum dyskusyjnego, gdzie ludzie chca poznawac swoich sasiadow, rozmawiaja z nimi, wymieniaja sie pogladami odnosnie dewelopera etc..)
- poziomu realizmu (budynek stoi, mozna po nim chodzic, mozna usiasc na balustradzie balkonu, mozna uprawiac...seks we wlasnym mieszkaniu)
- praca nad budynkiem, ktory bedzie mial 300 mieszkan, oraz okolo 20 ich typow wyniesie ponad 100 000 PLN i malo ktory deweloper bedzie chcial taka plyte DVD wydac...
Dla dzialan webowych widze raczej zastosowanie Scencastera www.scencaster.com
Krzysztof Adamus (profil)
10 pazdziernika 2007 00:54Piotr Mederak (profil)
10 pazdziernika 2007 00:57to moze ja wprost spytam, jak dziecko neostrady:
zainstalowalem 3 tygodnie temu max second life. sciagnalem ostatnia wersje na maca. co mam zrobic by odwiedzic ten wirtualny krakow tudziez stadion na euro 2012? jest w tym SL jakis odpowiednik Google??
super to wszystko brzmi ale jak z tego korzystac? jestem czlowiekiem bardzo otwartym na nowinki i chetnie sie dam do tego SL przekonac tylko czy czemu na stronie SL jest:
a) wszystko w obcym jezyku
b) po zainstalowaniu laduje na jakims zadupiu
c) mam tryliard opcji z ktorych zupelnie ani jednej (poza chat czy cos takiego) nie rozumialem a nie mialem ani czasu ani ochoty by googlac co one robia
d) nikt z obecnych na interaktywnie, a to bardzo zastanawiace bo siedza tu ludzie, ktorzy w wiekszosci lapia wszelkie nowinki i niestandardowe formy, nie napisal, ze w SL gra/bawi sie/przeglada zasoby ?
moze to ja jestem jakis inny... moze za duzo gram w gry komputerowe i SL to dla mnie jakies nieporozumienie... nie wiem. pytam
Dawid Szczepaniak (profil)
10 pazdziernika 2007 10:34@ Xyster
Zgadzam sie calkowcie, ze SL jest swietnym miejscem dla ludzi chcacych zarobic, majacych nietuzinkowe pomysly. I amen.
Ale moim zadaniem jest docierac najczesciej do MAS. A nie do selektywnej grupy wybrancow.
SL wciaz nie nadaje sie do masowej komunikacji - targetowanej na polski rynek oczywiscie. Prog wejscia jest za wysoki dla Polakow. SL przyciaga w Polsce:
a) fascynatow,
b) fascynatow z dobrym sprzetem,
c) fascynatow z dobrym sprzetem i zdeterminowanych do pokonania wszystkich przeszkod, o ktorych pisal Piotr.
Jakub Krzych (www)
10 pazdziernika 2007 10:48Dawid,
nie zgadzam sie z Toba, ze celem marketingu jest
Na tym wlasnie polega fenomen SL, ze jego rezydentami sa obecnie dojrzali (srednia wieku 32 lata), dobrze wyksztalceni (znajacy przynajmniej jez. angielski i obeznanie w technologiach) oraz dobrze zarabiajacy (konta premium) ludzie (prawie 50:50 kobiet i mezczyzn) z calego swiata. Jest to wiec bardzo wyrafinowana grupa docelowa, ktorej sklonnosci do wydawania pieniedzy na rzeczy luksusowe jest duzo wieksza (1 milion dolarow wydawanych codziennie w SL), niz wspomnianych mas...
To wlasnie z takich wzgledow spece od marketingu dopasowuja kanaly komunikacji do potencjalnych klientow. Przypomnijmy sobie jak kilka lat temu wygladal np. Polsat, ktorego targetem byli fani disco-polo i zuzlu. Wtedy nie bylo tam reklam Volvo : )
Pozdrawiam,
JK
Bartłomiej Juszczyk (profil)
10 pazdziernika 2007 21:48Wczoraj wieczorem wszedłem, avatar siakiś mam bo już to cudo odkrywałem parę miesięcy temu, udałem się do Krakowa... Była 22.00, na rynku spotkałem 8 osób... Wpadłem na dach knajpki, spotkałem 4 osoby gadające o tym jak "zajebiście, że wkróce weekend i budę można olać", pogadałem, poleciałem na dach ratusza (robi wrażenie - kto stał na dachu ratusza w realu? ;) ).
Nie, nie jestem zachwycony i abstrahując od grafiki, grywalności - w czym zgadzam się z Piotrem (nadal nie mogę tracić na siedzibę FFC nie znając lokacji a próbując jej wyszukiwać) - to niestety, ale wszystko to jest szukanie ideologii do kolejnego wymysłu naszych czasów. Teorii, jakich wiele w zwiazku z innymi narzędziami marketingu - ot, SL też takowe znajduje.
Kiedyś było there.com - ludzie szaleli, teraz mamy SL, ale śmiem założyć że to nadal nie jest osiągnięcie docelowe i na takowe jeszcze poczekamy - wtedy chętnie się pozachwycam.
A nawiasem mówiac PR też trzeba potrafić robić - mnóstwo firm wchodziło do SL bez echa i nikt do dziś o tym nie wie - znamy zaś te, które potrafiły ów szum medialny zrobić - i chwała im za to.
Pozdrowienia.
Krzysztof Adamus (profil)
30 pazdziernika 2007 22:48Kontynuacja naszej dyskusji na IS.
Krzysztof Adamus (profil)
07 listopada 2007 13:27Bardzo fajna prezentacja o przyszłości SL w wykonaniu Kuby Krzycha z Making Waves dostępna na stronie Grill IT Kraków. Polecam!