Krzysztof Adamus
moje wpisy z interaktywnie.com
O blogu
Pisząc tego bloga mam wielką nadzieję że kiedyś zostanie on odebrany pozytywnie:)
Czytaj całośćPrzegląd 60 użytecznych i eleganckich serwisów www

- dodał: Krzysztof Adamus / Opcom
Smashing Magazine to serwis aktualizowany średnio 1 - 2 razy w tygodniu, zawierający ogromna ilość ciekawych treści z zakresu designu, typografi, interfejsów użytkownika oraz najnowszych trendów w internecie. Oprócz tego SM przygotowuje wiele interesujących zestawień. Przykładem ostatnio opublikowanego zestawienia jest przegląd ponad 60 użytecznych i eleganckich serwisów www.
Wcześniej na łamach magazynu ukazywały sie już podobne zestawienia:
- tagi:
- brak
- dodane do kategorii:
- Design
Zostaw komentarz
Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu do innych zarejestrowanych osób.

Komentarze
Grzechu
08 sierpnia 2007 09:14Warto popatrzeć na komentarze użytkowników, z którymi się absolutnie zgadzam. Po prostu pozbierali screeny "web2.0" jak leci, większość z nich jest ani stylowych ani użytecznych.
Jakub Pawełczak (www)
08 sierpnia 2007 13:14@Grzegorz, ja np. nie mam czasu i ochoty szukac takich serwisow. Dlatego jestem zadowolony, ze ktos poswiecil czas, zeby poszperac w necie i znalesc serwisy z fajnym wygladem, innowacyjne itp itd. Chwala im za to ;)
adam
08 sierpnia 2007 17:35Grzegorz ma absolutną rację, smutne że takie przypadkowo zebrane screeny są później jakąś wykładnią dla naszych klientów, którzy nie mają czasu śledzić na bieżąco co "się dzieje" w sieci.
Moim zdaniem atrakcyjne są tam może ze dwa layouty, reszta zrobiona według schematu.
karol
08 sierpnia 2007 20:07czytam SM od jakiegos czasu i niektore zestawienai sa genialne, np porownywanie jakies skryptow, zestawienia ikon, czcionek, jest to duza oszczednosc czasu a przy okazji przyjemna lektura :), polecam jeszcze www.stylegala.com
Krzysztof Adamus (profil)
08 sierpnia 2007 20:09Może mam jakiś spaczony gust, ale mnie się z 22% tych serwisów podoba.
Adam, wiem że ty jesteś na "wyższym poziomie świadomości", ale należysz do mniejszości. Prowadząc rekrutacje jestem zasypywany dziesiątkami portfolio ludzi, dla których gradienty ala template monster to szczyt możliwości. I właśnie im dedykuje ten wpis:)
Krzysztof Adamus (profil)
08 sierpnia 2007 20:32BTW - coraz częściej ludzie z branży mówią, że mają już dość stylu web2.0. Jednak serwisów korporacyjnych w takim klimacie jest w polskim internecie niewiele i dla przeciętnego kowalskiego jest to nadal nowość. Inna sprawa, że z moich obserwacji wynika, iż przeciętnemu kowalskiemu bardziej przypadają do gustu cukierkowe strony al'a template monster niż oszczędne w kolorach serwisy w klimacie web 2.0 :)
Maciej Łebkowski (www)
09 sierpnia 2007 09:38Też nie mam najlepszego zdania o SM. Jest tam bardzo dużo dobrych porównań, ale dla mnie za często zdarzają się niedopracowane. A to za długie, a to zbyt powierzchowne.
Poza tym szczerze wątpię, czy autor zestawienia naprawdę brał w nim pod uwagę użyteczność, czy "używalność" (?).
Maciek
09 sierpnia 2007 09:41W sajtach w stylu WEB 2.0 podobaja mi sie jedynie formatowania tresci - wieksze czcionki, wieksze odstepy miedzy wierszami, duze tekstowe naglowki etc. Ale jak widze prawie wszedzie ten sam układ, zakladki, te same kolory to robi mi sie niedobrze.
Franek
09 sierpnia 2007 10:49Maciek dobrze pisze. Dla mnie chyba jedynym istotnym plusem tej stylistyki jest właśnie czytelność przekazywanych treści. Tak więc pół biedy gdy jest coś na takiej stronie do przeczytania i gdy lektura jest celem samym w sobie.
Ale dobrowolne ograniczanie się, rezygnowanie z pomysłów, które w styl web2.0 się nie wpisują, żeby tylko być fajnym i na bieżąco? Eee...
Swoją drogą nie rozumiem dlaczego kwestia ta urosła do problemu takiej rangi. Zaczynają mnie już denerwować kolejne dysputy "web2.0" czy "8.0". Bez różnorodności 'artystycznej' świat byłby po prostu nudny i chyba wszyscy się z tym zgodzą.
Grzesiek
09 sierpnia 2007 10:53Moim zdaniem zestawienia, które m.in. przygotował SM są subiektywną oceną autora zestawienia i z założenia wykonane powierzchownie... Swoją drogą kiedy serwis jest w stylu Web2.0, a kiedy nie? :)
Wydaje mi się, że w środowisku, warto zapomnieć o nazewnictwie i dzielić sajty na dobre i złe ;) (nieważne z jaką grafiką, układem itp... Na to nie ma zasady)
Adam S. (www)
09 sierpnia 2007 13:22Ooo, jak to miło popatrzeć na tyle ładnych projektów :)
Bartłomiej Juszczyk (profil)
10 sierpnia 2007 01:33Dość jak dość - to na pewno, ale to co kiedyś było takie modne i "nju dizajnerskie" - w sensie samego oznaczenia serwisu, jako owe "web2.0" dziś staje się standardem - na każdym kroku, bądź jaki serwis nazywa się "łebdwazerowym" zaś to nazewnictwo wchodzi do marketingowego żargonu na równi z innymi banałami. To ma być synonim rzekomego "user friendly", gdzie ów juser może "dać głos". W tym sensie i graficznie, oszczedne serwisy, które jednak wrzucą klasyczne już fora, systemy komentarzy, rankingi, czy profile - szukają uzasadnienia "no bo przecież web 2.0".
Ale w odniesieniu do tytułowej strony - warto poszukać czegoś ciekawego w naszej branży. :)
Grzesiek
10 sierpnia 2007 09:58A swoją drogą, może na Interaktywnie warto stworzyć ranking tylko polskich stron "łebdwazerowych"?
Bartłomiej Juszczyk (profil)
10 sierpnia 2007 11:02Idea zacna, tylko jak każdy ranking, pojawi się problem kryteriów. Tym bardziej, że w Sieci co i rusz takowe "zestawienia" mniej lub bardziej wiarygodne poowstają (vide rozmowy na forach, choćby goldenline).
Grzesiek
11 sierpnia 2007 12:49Zdecydowanie masz rację w kwestii kryteriów, ale powiedzmy, że tak jest z każdym rankingiem.<br /> <br /> Pomył na ranking miał być nieco prowokacyjny, bo w mojej opinii niełatwo będzie zebrać kilkadziesiąt dobrych stron łebdwazerowych, które nie byłyby niewielkimi serwisami, albo blogami... Co Wy na to? :)
tomek (www)
14 sierpnia 2007 02:01Być może strona, jaką popełniłem nie jest bardzo stylowa ani zbyt użyteczna... może spodobała się jedynie redaktorowi SM...
Jednak faktem jest, że obecność w takim spisie to bardzo duży ruch w statystykach i skrzynce mailowej. Taki sobie wizualny SEM :)
pozdrawiam
Marcin Pyszora (profil)
16 sierpnia 2007 13:00@tomek: Potwierdzam! Obecność w SM podbija znacząco statystyki odwiedzin :) Po tym jak strona Merixowa znalazła się dwukrotnie na liście:
1. CSS-Based Navigation Menus: Modern Solutions
2. 30 Dark Designs You Should´ve Seen
..doświadczyliśmy tego na własnej skórze.
Wiadomo, że jest to subiektywny punkt widzenia redaktorów, więc wszelkie spory na temat "zawartości" listy chyba nie mają sensu. Osobiście zgadzam się z większością wyborów.. projekty naprawdę prezentują się dobrze i myślę, że bardzo daleko naszemu krajowemu designowi do powyższego poziomu (niestety..).
Kwestia użyteczności tych witryn to już inna sprawa, tu mam trochę więcej zastrzeżeń niż to warstwy prezentacyjnej.
Anna Bens (www)
31 sierpnia 2007 09:07Dla mnie dobry serwis, to taki, który się zapamięta. Niestety niewiele jest na SM serwisów, które mi się podobaja. Ale myślę, że to jest mocno subiektywna kwestia. De gustibus non disputandum... i tak dalej:)
Czym tak naprawdę jest web 2.0.? Jak dla mnie to kolejna marketingowa ściema w stylu fluoristatu, za którą chętnie zapłacą klienci. Bo im się wydaje, że są przez to bardziej modni, bardziej elitarni i przyciągną tym użytkownika tylko do swojego serwisu.
A gdy pastelowych web2zerowych stronek będzie od męskiego gonadopyska, to marketingowcy wymyślą kolejny trend 5?10? 25?
Ograniczeniem jest tylko cena, którą są w stanie zapłacić klienci za chwilowe nawet poczucie elitarności.
Takie rankingi są dla mnie równie durne, jak wybór 100 najlepiej ubranych ludzi, czy wybory Miss Pępka.
Ale są dobre dla tych, którym nie zależy na własnym zdaniu, bo np. nie mają czasu...:/